Składanie mebli.

Photo by Tiana Borcherding on Unsplash

Większość z nas w pewnym momencie swojego życia kupuje meble do złożenia np. w Ikea, Agata, BRW czy innych firmach oferujących całe serie mebli do samodzielnego montażu. W tym poradniku omówimy, jak taką szafkę, łóżko lub inny mebel złożyć i nie obawiać się, że zaraz się samo rozpadnie.

Jedną z pierwszych rzeczy które musimy zrobić to odnaleźć instrukcję. Na niej powinien być pełen wykaz wszystkich elementów jak i akcesoriów, niezbędnych do złożenia naszego nowego nabytku. W zależności z czym mamy do czynienia, zestawy zazwyczaj zawierają mniej-więcej te same akcesoria: kołki, klej, wkręty, konfirmanty, zawiasy, uchwyty, gwoździe oraz mimośrody.

Warto za wczas, zanim zabierzemy się do składania sprawdzić czy ilości i rodzaj akcesoriów podawanych w instrukcji zgadza się z tym co faktycznie posiadamy. Lepiej teraz podjąć decyzje o wizycie w sklepie niż jak mamy cały pokój zawalony 3 drzwiową szafą i brakuje nam paru mimośrodów by móc ją postawić na nogi.

Kiedy już zapoznaliśmy się wstępnie z instrukcją, możemy sobie uprościć montaż rozkładając elementy według ich kolejności montażu. Płyty odkładamy tak aby nam nie przeszkadzały i żebyśmy mieli dostęp do kolejnych potrzebnych elementów bez zbędnego zamieszania. To samo dotyczy wkrętów i innych łączników.

Ostatnią rzeczą jaką potrzebujemy jest…. miejsce. Wydaje się oczywiste lecz w radości po zakupowej można nie pomyśleć o tym, że szafa skręcana na ziemi potrzebuje jeszcze więcej miejsca niż ma wysokości i szerokości, w końcu musimy się poruszać po pomieszczeniu.

Uwaga: warto przy zakupie zastanowić się i zmierzyć wszystkie wymiary zarówno mebla jak i miejsca w którym ma stanąć. Niejednokrotnie zdarza się, że wysokie meble w trakcie „stawiania” klinują się o sufit. Niestety wysokość jest przy stawianiu większa bo liczy się przekątna boku. Ten wymiar można prosto wyliczyć ze wzoru poniżej.

Teraz mamy już wszystko gotowe do pracy, do składania będziemy prawdopodobnie potrzebować jedynie lekkiego młotka, śrubokrętów i ewentualnie wkrętarki elektrycznej. Bierzemy instrukcję w ręce i zgodnie z rysunkami szykujemy pierwsze elementy do złożenia. Montujemy szyny prowadnic, wklejamy kołki(każdy kołek powinniśmy przykleić małą ilością kleju na jego bokach, usuwając nadmiar z łączeń), wciskamy mimośrody i wszystkie elementy podane w instrukcji.

Photo by rawpixel on Unsplash

Podczas łączenia elementów z płyt, warto się zastanowić zanim skręcimy lub skleimy dwa elementy ze sobą. Najpierw sprawdźmy na sucho czy wszystko pasuje i nie ma znacznych nierówności. Pamiętajmy jednak, że w przypadku mebli kupowanych w sklepach sieciowych, jest pewna tolerancja którą producent zakłada przy nawiercaniu otworów. Przy skręcaniu po prostu zwróćmy uwagę na to i starajmy się wyrównywać kolejne płaszczyzny tak, aby jak najbardziej zlikwidować nierówności. Płyty i elementy dobrze kłaść na miękkiej powierzchni np. na dywanie lub kartonach, tak aby ich boki nie porysowały się. Oczywiście przez położeniem elementu warto spojrzeć czy np. zbłąkana śruba nie leży w miejscu gdzie zaraz położyli byśmy front.

Sukcesywnie składamy kolejne elementy zgodnie z instrukcją. Warto zwrócić uwagę na wymiary i to czy położeniu mebla jest on „prosty”. Rozumiemy przez to, czy elementy które powinny być kwadratowe czy prostokątne, nie stały się rąbami. Zazwyczaj tą nierówność koryguje się przybijając plecy w szafkach. Mierzymy wtedy obie przekątne pleców i jeśli wymiar jest taki sam to przybijamy płytę gwoździami lub specjalnymi uchwytami do płyt. Na koniec jeśli składaliśmy mebel na podłodze, to podnosimy go do docelowej pozycji i sprawdzamy czy wszystko jest tak jak opisywały to obrazki bądź instrukcja. Jeśli wszystko się zgadza to nie zostaje nam nic innego jak być dumnym z wykonanej pracy i posprzątać miejsce w którym pracowaliśmy.

Photo by Christopher Jolly on Unsplash

Wbrew pozorom, składanie mebli z gotowych elementów jest czynnością prostą, wymagającą jedynie umiejętności praktycznych. Jednak jeśli nie czujemy się na siłach, warto poprosić kogoś o pomoc i spędzając czas razem poradzić sobie z nowym zakupem.

Mam nadzieję, że wpis pomoże przekonać niektórych z Was do samodzielnego złożenia następnego zakupu w Ikea. Nie musi to być trzy drzwiowa szafa z lustrami z przodu, ale choćby mała szafeczka. Nigdy nie wiadomo, czy składanie mebli nie stanie się okazyjną przyjemnością związaną z każdym kolejnym zakupem.